RSS
niedziela, 11 grudnia 2011
Wpis przypominający :)

Strasznie dawno tutaj nie zaglądałam :). Brakuje mi czasu, a to dlatego,że obecnie pracuję :)  Jak człowiek zapracowany to nie ma często sił ani czasu na nic innego jak leżenie w łóżku i czytanie :) Bywa i tak ;)

Jednak czasem uda mi się trochę podramować i poczytać :) Ale niekiedy :) Niemniej jednak nadal są to moje główne rozrywki :)

 

Ostatnio stwierdziłam,że czas wrócić do sztalug :) W tym celu mam nadzieję,że w najbliższym czasie uda mi się (w końcu) dojść do sklepu plastycznego i zakupić odpowiednie materiały,bo planuję to uczynić już od miesiąca :D Jakoś nie chciało mi się do tej pory lecieć na drugi koniec miasta po te rzeczy, no ale może w końcu się zbiorę w sobie i popełzam tam :)

 

I to chyba tyle, co chciałam tutaj dzisiaj napisać :)

 

Pozdrawiam wszystkich Czytających :)

 

19:16, madamerousse
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 31 października 2011
Paradise Kiss the movie 2011

Jestem właśnie na świeżo po obejrzeniu filmowej wersji live action "Paradise Kiss" i chciałam podzielić się swoimi wrażeniami :).

 

"Paradise Kiss" jest oryginalnie mangą Ai Yazawy, która ma zaledwie pięć tomów. Można ją kupić w Polsce między innymi tutaj :). (tak btw.- muszę w końcu zakupić tą mangę,bo jestem jej wielką fanką :3)

Na podstawie mangi w niedługim czasie powstało anime, które jest wierne papierowemu oryginałowi.

Zaś niedawno, bo w czerwcu tego roku w Japonii wydany został dwugodzinny film pełnometrażowy tzw. live action/drama/ z aktorami we współpracy z m.in. japońskim oddziałem Warner Bros czy Monolith Studio.

 

"Paradise Kiss" opowiada historię uczennicy ostatniej klasy prestiżowego liceum Hayasaki Yukari*, która jedyne co w życiu robi to ciągle się uczy aby sprostać wymaganiom matki. Jednak pewnego dnia zostaje zaczepiona na ulicy przez dziwnego, wytatuowanego i zakolczykowanego chłopaka,który składa jej propozycję aby została modelką. Hayasaka ucieka i wpada w objęcia dziwnej kobiety. Po odzyskaniu przytomności znajduje się w miejscu dość dziwacznym, w którym znajduje się maszyna do szycia,manekin,stosy ubrań, materiałów,włóczek,nici i dodatków pasmanteryjnych. Ponownie spotyka dziwnego chłopaka i kobietę oraz dziwaczną dziewczynę, którzy wyjaśniają jej,że byłaby dla nich idealną modelką na pokaz na zakończenie ich szkoły. To dziwne trio wyjaśnia zdezorientowanej dziewczynie, że chodzą do ostatniej klasy w Yazawa Gakuin (zwanej popularnie YazaGaku) - Akademii Projektowania Ubioru i przedstawiają się: chłopak to Arashi, kobieta nazywa się Isabella, a dziwna, różowowłosa dziewczyna to Miwako. Wraz z nieobecnym projektantem tworzą zespół produkujący ubrania pod szyldem "Paradise Kiss". Kiedy pojawia się Koizumi George Yukari ucieka. W tle przewija się także wątek miłosny pomiędzy Yukari i jej kolegą z klasy- Tokumorim Hiroyuki. Jednak coś sprawia, że wraca do atelier grupy i mimo przeciwności zostaje ich modelką. Zaczyna się także dziać coś więcej pomiędzy nią i George'm, co znacznie wykracza poza schemat projektanta i jego muzy...

 

 

Tak w skrócie przedstawia się początek tej historii. Przez cały jej czas człowiek się wzrusza, śmieje, złości i płacze- a zapewniam,że emocji w tej serii nie brakuje :) Jak dla mnie manga jest fantastyczna, anime nieco mu ustępuje, ale ma za to fajną ścieżkę dźwiękową, której niestety manga nie ma XD

 

A jak na tym tle wypada sam film? Otóż dobrze i źle jednocześnie. W ciągu dwóch godzin nie da się opowiedzieć całej historii z mangi, ale jedynie jej fragmenty. Twórcom udało się powykrawać te ważniejsze części i je zgrabnie poskładać, choć wkurzałam się,że część wątków pominięto (nie będę psuła zabawy nikomu- zachęcam do przeczytania mangi i obejrzenia filmu-wtedy się zorientujecie o czym mówiłam). Ale i tak wyszło nieźle.

 

Na samym początku wydawało mi się,że obsada jest beznadziejna...Jak już Zobaczyłam zasadę to stwierdziłam,że film będzie klapą. Na siedmioro głównych aktorów kojarzyłam pięcioro z innych dramowych produkcji i uważałam,że powinni lepiej ich dobrać. Poniżej prezentuje zestawienie zdjęć z mangi/anime ze zdjęciami aktorów odtwarzających główne role:

Oraz ich dane:

Kitagawa Keiko jako Hayasaka Yukari "Caroline"

Mukai Osamu jako Koizumi George

Oomasa Aya jako Sakurada  Miwako

Kaku Kento  jako Nagase Arashi

Igarashi Shunji jako Isabella/ Yamamoto Daisuke

Kato Atsuki jako Aso Kaori

Yamamoto Yusuke jako Tokumori Hiroyuki

Najbardziej chyba żal mi było,że Arashi nie był blondynem, a także tego,że nie oddano koloru włosów Miwako i George'a-choć to może lepiej XD.

Bardzo podobała mi się Kitagawa Keiko jako Yukari- pasowała do tej roli jak ulał. Oomasa Aya,która gra Miwako jest zbyt wysoka do tej roli- to po pierwsze,po drugie kiedy próbowała być słodka i urocza to była tak sztuczna,że odrzucało mnie na sporą odległość od monitora-nie pasuje jej ta rola- widać było,że się strasznie męczyła podczas grania roli Miwako co widać. Arashi jest zbyt niski jak dla mnie - nie to,że nie lubię Kaku Kento,bo jestem jego fanką po kilku dramach z jego udziałem,ale jakoś tak w pamięci mam mangowego chudego i wysokiego Arashiegpo :D Inna sprawa to to,że Yazawa-sensei ma taki wydłużony i wychudzony kanon postaci,który absolutnie u niej uwielbiam XD W związku z czym ciężko by było znaleźć Japończyków o odpowiednich sylwetkach. Choć Mukai Osamu jest i wysoki i szczupły i był świetny jako George :3

Gra-poza Oomasą Ayą jest ok- widać fajnie, jak postać Yukari ewoluuje, jak zmienia się jej nastawienie do mody,modelingu i do samej grupy "ParaKissu". Bardzo podobała mi się Isabella-no cud miód i orzeszki :3 Arashi w sweterku w panterę tez był fajny :3 Postać George'a była trochę przegadana- za bardzo wypchali go na piedestał, choć może to ja to tak odbieram,bo George to dość specyficzna :)

Muzyka była tak naprawdę obecna jedynie na pokazie finałowym i na napisach końcowych, z czego ta na napisach była superowa :3

 

Wizualnie film jest ucztą dla oczu,choć spodziewała się większego przepych zważywszy na tematykę, ale i tak nie było źle ;) Poniżej kilka zdjęć z filmu :) Nie ma sensu dodawać więcej, bo zepsułabym zabawę :)

 

  

 

Podsumowując - film mnie kupił i stanowczo żądam więcej :3 Chętnie obejrzałabym dramową wersję jako mini serial - tak pięć odcinków by wystarczyło :D

 

Polecam "Paradise Kiss" wszystkim miłośnikom mody,dobrej zabawy, dram i George'a :) I chyba obejrzę ten film jeszcze nie raz :)

 

 

*imiona i nazwiska podaję w oryginalnym japońskim sposobie zapisu- najpierw nazwisko,a potem imię :)

niedziela, 02 października 2011
You're Beautiful versus Ikemen Desu Ne

Dzisiaj na tapetę wracają dramy :D Ponieważ jestem świeżo po obejrzeniu serii Ikemen Desu Ne chciałabym ją powrównać z jej koreańskim pierwowzorem, który absolutnie uwielbiam ;) Chodzi mi mianowicie o You're Beautiful  ;)

 

Ikemen Desu Ne dość wiernie powtarza główne założenia historii opowiedzianej w koreańskim pierwowzorze. Na szczęście japońscy producenci nie trzymali się taż tak bardzo wienie wzoru.

Jedną z różnic jest długość odcinków. YB miało 16 odcinków, a IKD ma ich zaledwie 11. I wystarczyło to aby pokazać rozwój postaci,nie rozwlekać historii i wszystko zgrabnie podać :). jednego w japońskiej wersji nie cierpię- MUZYKI! Jest koszmarna! Koreańska wersja miała w sobie to coś i przeniesienie tego na japońską wersję raczej się nie udało. No cóż, nie zawsze wszystko wychodzi :D

Najważniejsze,że Jang Geun Suk Oppa wystpąił w ósmym odcinku IKD ^^. Moja radocha nie miała granic- chyba ze dwa dni chodziłam po domu i w kółko powtarzałam "OPPPPAAAAA" XDDD Koreanizacja postępuje bardzo szybko :D

 

Żeby nie było,że się bezpodstawnie czepiam japońskiej wersji muzycznej-poniżej linki do oryginalnych utworów z koreańskiej wersji You're Beautiful:

oraz ich japońskie odpowiedniki z Ikemen Desu Ne:

 

Z braku laku nie mogłam znaleźć wersji Yuuty- jak znajdę to wrzucę :D

 

Podsumowując- YB jest najlepsze :D Choć IKD też nie jest gorsze. Może jakbym nie widziała oryginału to by mi się IDN spodobało... kto wie.. :)

16:18, madame.rousse
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 września 2011
This is the end of the rainbow :)

Szanowi Państwo - dziś obroniłam z sukcesem moją pracę licencjacką na bardzo dobry ;) I baaaaaardzo się z  tego powodu cieszę :).

 

Ta praca przyprawiała mnie już pod koniec o skrajne emocje, bliskie niemal nienawiści- bo ileż można pisać licencjat :D ? Jednak UDAŁO SIĘ! Dzięki Bogu ;) I to niemal dosłownie :)

 

Jak na razie robię sobie rok przerwy od studiów, bo postanowiłam,że dobrze zrobi to mnie jak i Sztuce. Nie chcę znienawidzić czegoś, co tak bardzo kocham ;) Za rok może będę studiować gdzieś poza domem- na oku mam Wrocław lub Warszawę, ale to się jeszcze zobaczy ;) Może jak będę studiowała poza domem to w końcu niektóre sprawy ruszą z kopyta trochę bardziej ;)... Aczkolwiek mnie jest dobrze jak jest :3. Jak na razie to staram się zbierać fundusze na dalszą naukę :)

 

Miłego wieczoru :)

19:04, madame.rousse
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 sierpnia 2011
Historie miłosne z piosenek

Ostatnio prześladują mnie dwie piosenki. Mówię "prześladują", bo niemal ciągle słyszę je w mojej głowie i zaczynam wariować :/... Piosenki są świetne,a w szczególności ich teksty. Oto sprawcy zamieszania:

 

Niby mówią o tym samym,ale są jednak różne. Nie wiem czy zostałabym przy kimś,jeśli by o to poprosił. Być może,ale takie decyzje zależne są od wielu rozmaitych czynników.

 

Mam nadzieję,że w najbliższym czasie jakoś się uwolnię od tych piosenek XD Co za dużo,to nie zdrowo :D...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16